x

Ciekawość to pierwszy stopień do piekła czy kto pyta, nie błądzi? W którym team’ie jesteś? Ja od zawsze w tym drugim. Pytam, szukam, dociekam i bardzo dobrze na tym wychodzę. Odkąd pamiętam, bardzo interesowały mnie przeróżne narzędzia i mechanizmy pomagające zrozumieć drogę, którą idę oraz wytłumaczyć wybory, których dokonuję.

Gdy wkroczyłam na ścieżkę rozwoju osobistego dostrzegłam, że to jest dobry trop, że dzięki terapii oraz warsztatom uporządkuję swoje wnętrze, wrócę do swojego prawdziwego ja i znajdę odpowiedzi na wiele nurtujących mnie pytań.

Jak zrozumieć siebie na głębszym poziomie? Jaki jest cel mojego życia? Jak znaleźć kierunek, który pomoże mi w osiągnięciu poczucia spełnienia? Wierzyłam, że gdy będę wyposażona w takie informacje, łatwiej osiągnę pełne zadowolenie z mojego życia, nie będę błądzić w poszukiwaniu właściwej drogi.

„Życie jest po to, żeby żyć. 
Trzeba podtrzymywać w sobie ciekawość. 
Najgorszą rzeczą jest rezygnacja. 
Nie wolno nigdy, z żadnego powodu, odwracać się do życia plecami.”

– Eleonora Roosevelt

Twardo stąpam po ziemi – zdawałam sobie sprawę, że nie znajdę wróżki ze szklaną kulą, która zobaczy i opowie mi, co dokładnie wydarzy się w moim życiu. Jednak w tamtym czasie byłam już w procesie zmian, zdejmowałam z siebie kolejne blokady, pojawiały się nowe możliwości, poznawałam mnóstwo nowych osób. Jedną z nich była Barbara Filipczyńska – dyplomowany praktyk Plan Duszy. Właśnie wtedy dowiedziałam się, że dla każdego z nas istnieje ogólny plan. Plan Duszy.

Od strony technicznej, Plan Duszy jest odmianą numerologii hebrajskiej. Różnica pomiędzy zwykłą numerologią, a Planem Duszy polega na tym, że bazą w numerologii tradycyjnej jest dziewięć energii, dziewięć wibracji, a w Planie Duszy mamy dwadzieścia dwie wibracje, które pochodzą z alfabetu hebrajskiego, zawierającego właśnie dwadzieścia dwie litery. Obecną formę odczytu zawdzięczamy Blue Marsdenowi, twórcy szkoły terapii alternatywnych Holistic Healing College z siedzibą w Londynie. Blue Marsden rozszerzył zakres podstawowej metody wg przekazu Franka Alpera i dodał nowe interpretacje, afirmacje i elementy numerologii.

Odczyt polega na tym, że z imienia lub imion (jeśli mamy ich więcej) i nazwiska, które dostaliśmy przy naszym urodzeniu wyliczam siedem energii.  Zapis tych energii opiera się na bazie gwiazdy stworzenia, wyglądającej jak dwa trójkąty. Jeden z nich jest skierowany w dół i opisuje aspekty ziemskie, drugi, skierowany w górę, opisuje aspekty duchowe. Każdy z trójkątów na swoich wierzchołkach opisane ma odpowiednio talenty, wyzwania i cele. Mamy więc gwiazdę z sześcioma wierzchołkami i sześcioma energiami. Najważniejsza, siódma energia to przeznaczenie duszy i znajduje się w środku.

Odczyt Planu Duszy pokazuje nasze przekonania, wyzwania i trudności, które stoją na drodze naszej pełnej realizacji. Część tych wyzwań, blokad czy przekonań wiele osób czuje i przepracowuje intuicyjnie nawet jeszcze przed poznaniem swojego Planu Duszy. Natomiast innym, właśnie sesja ze mentorem pomaga wydobyć na światło dzienne rzeczy, które dotąd spychali do podświadomości. Odczyt pokazuje także różnego rodzaju talenty. To, że je mamy, nie znaczy, że jesteśmy ich świadomi, a nawet jeśli jesteśmy, że je aktywnie wykorzystujemy. Plan Duszy nie wskaże konkretnie, że mamy jakieś umiejętności artystyczne czy techniczne, chociaż mogą przyjąć taką formę, to jest bardziej – na poziomie energetycznym – nasza skłonność do funkcjonowania w określony sposób. Jedna energia będzie społeczna, będzie skupiać wokół siebie ludzi i tworzyć społeczności. Inna energia może mieć mocne zabarwienie kreatywne, inna będzie miała misję do wykonania, zadaniem kolejnej będzie dzielenie się miłością. I tak samo jest z naszymi celami życiowymi. To nie jest narzędzie, które poda branżę i zawód, który mamy wykonywać. Nie można powiedzieć nikomu kim ma zostać. Chodzi o to, że jeden zestaw energii będzie się bardziej sprawdzał w tworzeniu biznesów, inny w kreacji i wymyślaniu czegoś nowego – czy to na poziomie materialnym, czy idei, inny w pracy z ludźmi, czy to od strony zarządzania, czy psychologicznej…

Po wykonaniu swojego planu duszy u Basi z jednej strony byłam zdumiona, a z drugiej czułam jakbym doznała olśnienia. Dowiedziałam się, że to czego się najbardziej obawiałam i nie lubiłam robić jest moim celem życiowym. Zrozumiałam, że często to przed czym uciekamy okazuje się naszym talentem, który wypieramy, bo jest podszyty lękiem lub blokadą nałożoną na nas w jakimś momencie naszego życia.

Z mojej perspektywy już samo uświadomienie sobie kluczowych elementów planu powoduje zmianę w człowieku. Przychodzi zrozumienie, a wraz z nim ulga, poprawa samopoczucia i akceptacja tego, co jest. A to już wspaniały początek do tego, aby obrać właściwy kierunek i żyć życiem, które nas satysfakcjonuje.